01020304WWW: Leader Film
0607080910
11

.:: ODKRYCIA ::.

Admirał na pustyni.

Teren koncesji Polskiej Misji Archeologicznej w Sakakrze Podczas misji roku 2002 do polskich archeologów znowu uśmiechnęło się szczęście. Tym razem odkryli grobowiec admirała floty faraona o wdzięcznym imieniu Meri. Człowiek ten twardo stąpał po ziemi a inskrypcje hieroglificzne odnalezione na dwóch węgarach znajdujących się niegdyś po obu stronach ślepych wrót świadczą, że był osobistością niezwykle wpływową. Dzierżawił bowiem ziemię przy dwóch piramidach faraonów z czasów VI dynastii, a mianowicie Tetiego i Pepi I. To nie tylko datuje jego grobowiec na połowę VI dynastii, a więc mniej więcej na lata 2200 przed naszą erą, ale także pokazuje, że mimo swej ciągłej nieobecności spowodowanej rejsami m.in. do krainy Punt, zadbał, aby w nekropoli memfickiej odgrywać bardzo ważną rolę.

Dziwić może, iż admirał został pochowany na pustyni, lecz należy pamiętać, że w czasach, gdy żył Meri w Sakkarze nie było żadnej pustyni. Powstała tam kilka wieków później, gdy w Egipcie kompletnie zmienił się klimat, osuszając ten rejon Afryki, a piasek był nawiewany stopniowo z Sahary. Przykrył całą okolicę wraz ze wspaniałym kanionem wykutym w skale, w którego ścianach drążono grobowce. Nasz admirał był jednym z wielu, którzy dostąpili zaszczytu bycia pochowanym w pobliżu piramidy Neczericheta. Kanion otaczał prawdopodobnie całą piramidę oddzielając okręg sakrum, czyli święty okręg grobowców królewskich z czasów II i III dynastii, od świata profanum, czyli całego otaczającego świata, który uważany był za niegodny stykania się ze światem świętych.

Wejście do grobowca admirała Meri O tym, że w tym miejscu znajdują się grobowce z czasów starego państwa wiedzieliśmy już w roku 1987 wykonując sondaże geofizyczne - dodaje Karol Myśliwiec. Pierwszy to ten położony najbliżej piramidy Neczericheta, gdzie odkryliśmy miejsce spoczynku Meref-nebefa, natomiast inny położony znacznie dalej na zachód na zboczu wzgórza rozciągającego się na osi północ-południe zaprowadził nas prosto do szybu grobowego Meri. W 2002 roku mieliśmy kolejny powód przeprowadzenia dodatkowych badań w tym miejscu. Chcieliśmy przekonać się czy 40-50 metrów od brzegu naszych wykopalisk z poprzednich lat znajduje się druga strona tego skalnego kanionu, czy istotnie po stronie zachodniej piramidy schodkowej, jak przypuszczalni niektórzy archeolodzy, istniało coś takiego czy nie. I okazało się, że właśnie nasz grobowiec, do którego jedno z wejść odkryliśmy w pierwszej kampanii jest wykuty w zachodniej fasadzie tejże suchej fosy. Powiedziałem, że jest to jedno z wejść, a mianowicie wejście, którym dostali się do jego wnętrza średniowieczni rabusie - podkreśla prof. Myśliwiec. Jak wiadomo większość grobowców z epoki faraońskiej było okradanych później szczególnie w naszym średniowieczu, przez zorganizowane gangi, zainteresowane przede wszystkim srebrnymi i złotymi skarbami znajdowanymi w ich wnętrzach.

Przejście do kaplicy grobowej Rabusie wiedząc, że pod piaskiem musi znajdować się coś cennego, usiłowali najpierw dostać się tam od przodu, to znaczy od strony fasady grobowca. W tym celu musieli przekopać się przez grubą warstwę piasku, a w niej przez setki trupów, szkielety, mumie i sarkofagi z okresu ptolomejskiego. W górnej warstwie owych pochówków mumie są bardzo zniszczone, widać, że rabusie usiłowali rozdrapać je by zobaczyć czy nie mają ukrytych w bandażach jakichś kosztowności. Natomiast dolne są zupełnie nietknięte. Być może rabusiom znudziło się przedzieranie przez masę ciał albo też przerazili się ogromnych ilości martwych i w pewnej chwili zarzucili pomysł dostania się do grobowca od przodu. Zapewne zorientowali się, że tuż pod powierzchnią ziemi, dziesięć metrów dalej w kierunku zachodnim, znajduje się wejście do szybu grobowego, który był szybem grobowym tego samego grobowca. I właśnie tamtędy dostali się do środka. Gdy zeszli na głębokość ponad 10 metrów wybili bardzo nieregularne przejście we wschodniej stronie szybu i poprzez nie, dostali się do wnętrza grobowca pozostawiając tam zresztą, na powierzchni zasypu, średniowieczną lampkę arabską. Dzięki niej możemy w miarę precyzyjnie określić czas ich odrażającego procederu.

1   2
Powrót do strony głównej
 
Valid CSS! Valid HTML 4.01! statystyki