01020304WWW: Leader Film
0607080910
11

.:: ODKRYCIA ::.

Ni Anch NefertumTak więc nasz bohater, miał niezwykle wpływowego patrona i był niewątpliwie człowiekiem wysoko postawionym. Świadczą o tym dobitnie inskrypcje na architrawie jego świątyni grobowej. Przede wszystkim był kapłanem przy dwóch piramidach zmarłych faraonów: ostatniego władcy V dynastii Unisa i pierwszego władcy VI dynastii, Teti. To ważna informacja, albowiem pozwala nam ustalić, w jakich czasach żył. Jeżeli sprawował funkcje kapłańskie przy piramidach tych władców to znaczy, że żył po Tetim, prawdopodobnie w połowie VI dynastii, a więc za panowania faraona Pepi I, może nawet w początkach panowania faraona Pepi II, co w chronologii absolutnej oznacza ok. 2100 roku p.n.e. Były to czasy, gdy niegdyś bardzo silne państwo egipskie zaczynało, po raz pierwszy, chylić się ku upadkowi. Ku upadkowi władzy centralnej przede wszystkim, bo jednocześnie znaczenie wielmożów wzrastało coraz bardziej.

Kiedy mówimy o przyczynach upadku Egiptu pod koniec Starego Państwa należy brać pod uwagę różne czynniki. Przede wszystkim w ciągu stuleci poprzedzających szóstą dynastię, ze względu na budowę wielkich piramid w Gizie, faraonowie musieli dzielić się swoją potęgą z ludźmi, którzy potrafili i umieli więcej od nich, a więc przede wszystkim z kapłaństwem, i nadawali bardzo ważnym ludziom nie tylko stopnie, ale również ziemię, posiadłości. Znaczenie tych ludzi wzrastało, a rola faraona coraz bardziej malała. Ale też niedawno udowodniono, że pod koniec Starego Państwa następowały w Egipcie gwałtowne zmiany klimatyczne. Zaczął się on osuszać i w takim miejscu jak Sakkara, gdzie wcześniej padały ulewne deszcze, zaczęły panować warunki pustynne powodujące, że nawiewany od strony Sahary piasek pochłaniał coraz większe połacie nekropoli.

Pełnił także kilka innych ważnych funkcji. Przede wszystkim był sekretarzem "w każdym miejscu", czyli osobą obdarzoną przez faraona szczególnym zaufaniem, był także sekretarzem "w domu poranka"; czyli asystował przy porannej toalecie króla, w końcu był także sekretarzem warsztatów tkackich.

Zniszczona lista ofiarna Scenografia, jaka ukazała się naszym oczom w grobowcu wielmoży była fascynująca. Przepięknych kolorów reliefy, olbrzymia dziura w ścianie wiodąca do jakiegoś pomieszczenia dalej, (jakiego trudno na razie powiedzieć, albowiem wypełnione jest jeszcze skalnym rumoszem) i zwał ziemi zalegający pod nią, w którym dały się zauważyć fragmenty jakiegoś pochówku. Nad nimi zaś, w maskach na twarzy, dwoje archeologów, rozświetlających ciemności lampą jarzeniową dająca miękkie światło i wspaniałą grę półcieni. Co chwila pojawiał się robotnik egipski z wiklinowym koszem, który zabierał gruz nagarniany mu przez kolegę.

W ruch poszły aparaty fotograficzne i kamery.

Polsko-egipska misja archeologiczna w Sakkarze, pod kierunkiem prof. Karola Myśliwca odkrywa coraz to bardziej niezwykłe grobowce. W odkrytej kilka lat temu, bo w 1997 roku, kaplicy grobowej wezyra Meref-nebefa odkopano jedne z najwspanialszych, reliefy z okresu Starego Państwa. W grobowcu natrafiono także na wspaniałe, niezwykle kolorowe malowidła, których

granaty, zielenie i czerwienie po prostu zapierają dech w piersiach.

Uśmiechnąłem się. Pamiętam, że dwa lata temu, profesor wspomniał, iż znakomity stan zachowania polichromii grobowca Meref-nebefa wydawał się nieprawdopodobny nawet niektórym egiptologom. Gdy w niemieckim wydaniu Scientific American opublikowano kolorowe zdjęcia między innymi listy ofiar wezyra, jeden z profesorów z Heidelbergu oskarżył naszych konserwatorów, że dopuszczają się praktyk zarzuconych już ponad 100 lat temu - domalowywania części malowideł, których brakuje w grobowcu. Tamten błękit wydawał się wszystkim absolutnie nieprawdopodobny...

A tutaj jeszcze zielenie, czerwienie i żółcie, jakby dopiero przed godziną naniesione na skałę ręką malarza!

- Oho, będzie niektórych skręcało z zachwytu - pomyślałem. A z drugiej strony, takie zarzuty, to poniekąd komplement, że są jeszcze grobowce z tak wspaniale zachowanymi dekoracjami.

W kaplicy są także reliefy nieukończone. To jedna z najbardziej nieprawdopodobnych jego cech. I one właśnie, z punktu widzenia historii sztuki, są może znacznie ciekawsze.

Znajdują się na ścianie południowej - dodaje prof. Karol Myśliwiec - i ukazują sceny z życia codziennego. W pierwszym rejestrze, widzimy łodzie z papirusu, delikatnie naszkicowane czarną lub czerwoną kreską i tylko w niektórych miejscach ledwie wyżłobione w powierzchni skały. Ta płaskorzeźba jest jeszcze bardzo surowa. W środkowym paśmie mamy przedstawienia ofiarników, a więc dostojników niosących dary dla zmarłego i tam relief jest już nieco dokładniej opracowany. W dolnym, wyobrażającym tancerki w artystycznym uniesieniu, relief jest już wykończony, jego kontury są zaokrąglone, ale nie ma na nim jeszcze farby, a jak wiadomo ostatecznym efektem artystycznym tego rodzaju przedstawień była niezwykle kolorowa polichromia. Artysta prawdopodobnie nie zdążył położyć tych kolorów przed śmiercią naszego dostojnika, a wiemy, że mu na tym zależało, ponieważ w innej części grobowca, w narożniku północno-zachodnim kolory zostały położone i znakomicie zachowały się do naszych czasów.

1   2   3   4   5  
Powrót do strony głównej
 
Valid CSS! Valid HTML 4.01! statystyki